Od 1 stycznia 2025 r. obowiązuje znowelizowany Kodeks Etyki Lekarskiej, w którym dawny zakaz reklamowania się zastąpił przepis o „informacji o oferowanych usługach”. W mediach szybko pojawiły się nagłówki, że lekarze „mogą się już reklamować”. Dla lekarza, który planuje stronę gabinetu, to uproszczenie jest mylące – i może prowadzić do błędów.
W tym wpisie wyjaśniamy, jakie przepisy dotyczą strony lekarza, czym informacja różni się od reklamy i jak przełożyć te zasady na konkretne treści. To omówienie ogólne, a nie porada prawna. W sprawie konkretnych sformułowań skonsultuj się z prawnikiem lub okręgową izbą lekarską.
Dwa źródła zasad: ustawa i kodeks etyki
Pierwszym źródłem jest art. 14 ust. 1 ustawy o działalności leczniczej: „Podmiot wykonujący działalność leczniczą podaje do wiadomości publicznej informacje o zakresie i rodzajach udzielanych świadczeń zdrowotnych. Treść i forma tych informacji nie mogą mieć cech reklamy”. Przepis dotyczy każdego podmiotu wykonującego działalność leczniczą – przychodni, centrum medycznego, ale też indywidualnej praktyki lekarskiej.
Drugim źródłem jest Kodeks Etyki Lekarskiej. W brzmieniu obowiązującym od 2025 r. jego art. 71 stanowi, że lekarz jest uprawniony do posługiwania się informacją o oferowanych usługach, z zastrzeżeniem, że taka informacja będzie zgodna z zasadami etyki lekarskiej. Kodeks określa też, że taką informacją jest każda forma przekazu mająca na celu upowszechnianie wizerunku lekarza lub usług, że lekarz odpowiada za informację opublikowaną w jego imieniu przez osoby trzecie oraz że niedopuszczalne jest wykorzystywanie autorytetu lekarza do promowania usług niezwiązanych z wykonywaniem zawodu.
Kodeks etyki to akt samorządu zawodowego. Nie uchyla on ustawy, więc wymóg, by informacja o świadczeniach nie miała cech reklamy, nadal obowiązuje. Zmiana w kodeksie nie otworzyła zatem drogi do reklamy świadczeń zdrowotnych w potocznym rozumieniu tego słowa.
Czym informacja różni się od reklamy
Przepisy nie zawierają zamkniętej listy dozwolonych i zakazanych sformułowań. W praktyce, w stanowiskach samorządu i komentarzach prawników, powtarza się jednak podobne rozróżnienie. Informacja jest rzeczowa, neutralna i sprawdzalna – mówi, co, gdzie, kiedy i za ile. Reklama zachęca, wartościuje, obiecuje lub porównuje – ma przekonać, że warto wybrać właśnie ten gabinet.
Kilka par sformułowań dobrze pokazuje różnicę:
- „Przyjmuję pacjentów z chorobami tarczycy” – informacja; „Najlepszy endokrynolog w mieście” – wartościowanie.
- „Wizyta trwa ok. 30 minut i obejmuje badanie USG, jeśli jest wskazane” – informacja; „Szybka i bezbolesna diagnostyka” – zachęta.
- „Konsultacja kardiologiczna – 250 zł” – informacja; „Pierwsza wizyta 20% taniej” – promocja.
- „W gabinecie wykonuję badanie USG” – informacja; „Najnowocześniejszy aparat USG w regionie” – eksponowanie przewagi sprzętu.
Co zwykle można umieścić na stronie lekarza
Strona lekarza wcale nie musi być uboga. Bezpieczny zakres treści jest szeroki i obejmuje m.in.:
- imię i nazwisko, tytuł zawodowy, specjalizacje i stopnie naukowe,
- adres, dni i godziny przyjęć, numer telefonu, sposób zapisu,
- zakres świadczeń z rzeczowym opisem przebiegu wizyt i badań,
- cennik świadczeń – jak go uporządkować, opisujemy we wpisie o cenniku usług medycznych na stronie,
- informacje organizacyjne: przygotowanie do wizyty, dokumenty, dojazd, dostępność gabinetu,
- przebieg wykształcenia i doświadczenia zawodowego, opisany faktami,
- dane podmiotu, politykę prywatności i inne informacje formalne,
- treści edukacyjne, np. o profilaktyce, napisane rzetelnie i niebędące ukrytą zachętą do skorzystania z konkretnych świadczeń.
Pełniejszą listę elementów, które warto mieć na stronie gabinetu, znajdziesz w tekście o tym, co musi się znaleźć na stronie gabinetu lekarskiego.
Co budzi wątpliwości albo jest niedopuszczalne
Jako typowe cechy reklamy wymienia się zwykle:
- przymiotniki wartościujące i superlatywy: „najlepszy”, „wyjątkowy”, „skuteczny”, „bezbolesny”,
- obietnice efektów i czasu leczenia,
- promocje, rabaty, kody zniżkowe i programy lojalnościowe,
- porównania z innymi lekarzami i placówkami,
- eksponowanie jakości sprzętu jako argumentu za wyborem gabinetu,
- wezwania w rodzaju „Nie czekaj – umów się już dziś”.
Osobną kategorią są opinie pacjentów i zdjęcia „przed i po”. Opinie wybrane i wyeksponowane przez lekarza na jego stronie oraz zestawienia efektów leczenia łatwo uznać za element zachęty. Do tego dochodzą kwestie wizerunku i danych o zdrowiu – piszemy o nich w tekście o zdjęciach „przed i po” i zgodach. Bezpieczniej z takich treści zrezygnować albo przed publikacją zasięgnąć porady prawnej.
Przycisk „Umów wizytę” pełni zwykle funkcję informacyjną – mówi, jak się zapisać. Wątpliwości mogą się pojawić wtedy, gdy otaczają go hasła nakłaniające do skorzystania ze świadczeń.
Nie tylko lekarze
Art. 14 ustawy o działalności leczniczej dotyczy wszystkich podmiotów wykonujących działalność leczniczą. Te same zasady obejmują więc gabinety stomatologiczne, praktyki fizjoterapeutów i pielęgniarek, przychodnie i centra medyczne. Lekarzy dentystów obowiązuje ten sam Kodeks Etyki Lekarskiej co lekarzy, a fizjoterapeuci mają własne zasady etyki zawodowej, uchwalone przez swój samorząd.
Podobna logika dotyczy gabinetów weterynaryjnych, choć opiera się na innych regulacjach – przepisach o zakładach leczniczych dla zwierząt i Kodeksie Etyki Lekarza Weterynarii. Jeśli prowadzisz placówkę, w której pracują przedstawiciele kilku zawodów, opisy każdej grupy świadczeń powinny spełniać zasady właściwe dla danego zawodu.
Konsekwencje i odpowiedzialność
Naruszenie zasad informowania może mieć kilka rodzajów konsekwencji. Po stronie samorządu zawodowego wchodzi w grę odpowiedzialność zawodowa lekarza. Kodeks wykroczeń w art. 147a § 2 przewiduje karę aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny za podawanie do wiadomości publicznej informacji o zakresie i rodzajach udzielanych świadczeń zdrowotnych, które mają formę i treść reklamy.
Pamiętaj też, że lekarz odpowiada za informację opublikowaną w jego imieniu przez innych. Tekst przygotowany przez agencję, copywritera czy rejestratorkę nie przestaje być informacją lekarza. Dotyczy to strony, profili w serwisach rezerwacyjnych, mediów społecznościowych i materiałów drukowanych.
Lista kontrolna przed publikacją strony
- Przeczytaj każdy tekst i zaznacz wszystkie przymiotniki oceniające. Zostaw tylko te, które opisują fakty.
- Usuń obietnice efektów, czasu leczenia i gwarancji.
- Sprawdź, czy w cenniku i na banerach nie ma promocji, rabatów ani porównań.
- Upewnij się, że opisy sprzętu i metod informują, a nie przekonują.
- Zastanów się nad każdą opinią pacjenta i każdym zdjęciem efektów – w razie wątpliwości usuń.
- Porównaj treść strony z profilami w serwisach zewnętrznych – zasady obowiązują wszędzie.
- Jeśli nie masz pewności co do konkretnych sformułowań, zapytaj prawnika lub okręgową izbę lekarską, zanim strona trafi do sieci.
Częste pytania
Czy od 2025 roku lekarze mogą się reklamować?
Nie w potocznym znaczeniu. Kodeks Etyki Lekarskiej pozwala lekarzowi posługiwać się informacją o oferowanych usługach zgodną z zasadami etyki, ale ustawowy wymóg, by informacja o świadczeniach zdrowotnych nie miała cech reklamy, nadal obowiązuje.
Czy lekarz odpowiada za treść strony, którą przygotował wykonawca?
Tak. Kodeks Etyki Lekarskiej przesądza, że lekarz odpowiada za informację o oferowanych usługach opublikowaną w jego imieniu przez osoby trzecie, dlatego teksty od wykonawcy trzeba przeczytać i zaakceptować świadomie.
Czy zasady informowania dotyczą też fizjoterapeutów i lekarzy dentystów?
Art. 14 ustawy o działalności leczniczej obejmuje wszystkie podmioty wykonujące działalność leczniczą, a więc także gabinety stomatologiczne i fizjoterapeutyczne. Poszczególne zawody mają ponadto własne zasady etyki zawodowej.



