Przejdź do treści

SEO i widoczność w Google

Szybkość strony – jak wpływa na wygodę klientów i widoczność w Google

Wolna strona męczy klientów, zwłaszcza na telefonie. Wyjaśniamy, czym są podstawowe wskaźniki internetowe, jak je sprawdzić i co najczęściej spowalnia strony.

Szybkość strony – jak wpływa na wygodę klientów i widoczność w Google

Szybkość strony najczęściej sprawdza się w złych warunkach. Klient szuka godzin przyjęć w autobusie, przy słabym zasięgu. Ktoś szuka hydraulika na starszym telefonie, stojąc w zalanej łazience. Właśnie wtedy strona, która ładuje się dłużej, niż powinna, przestaje być drobną niedogodnością – staje się powodem, żeby wrócić do wyników i kliknąć konkurencję.

Szybkość ma też znaczenie dla Google, choć nie takie, jak sugerują niektóre oferty „optymalizacji pod SEO”. Warto wiedzieć, co dokładnie się mierzy i co z tego wynika.

Szybkość to najpierw wygoda

Zanim pojawi się słowo „SEO”, zauważ, że wolna strona przeszkadza przede wszystkim ludziom. Przycisk, który przesuwa się w chwili kliknięcia, bo nad nim doładował się baner. Zdjęcie, które przez kilka sekund jest szarym prostokątem. Menu, które reaguje z opóźnieniem. Każda z tych rzeczy osobno to drobiazg, razem dają wrażenie, że firma nie dba o szczegóły.

Na stronie usługowej najważniejsze jest, żeby szybko pojawiło się to, po co klient przyszedł: nazwa usługi, numer telefonu, przycisk rezerwacji. Jeśli na górze strony stoi ogromne zdjęcie albo film w tle, to właśnie one decydują o tym, kiedy klient zobaczy cokolwiek użytecznego.

Podstawowe wskaźniki internetowe

Google opisuje wygodę korzystania ze strony m.in. za pomocą trzech mierników, nazywanych podstawowymi wskaźnikami internetowymi (ang. Core Web Vitals). Według dokumentacji Google dobre wartości to:

  • LCP – największe wyrenderowanie treści. Mierzy, jak szybko pojawia się główny element strony, np. duże zdjęcie albo nagłówek. Dobry wynik: do 2,5 sekundy.
  • INP – interakcja do kolejnego wyrenderowania. Mierzy, jak szybko strona reaguje na kliknięcia i dotknięcia. Dobry wynik: poniżej 200 milisekund.
  • CLS – skumulowane przesunięcie układu. Mierzy, jak bardzo elementy „skaczą” podczas ładowania. Dobry wynik: poniżej 0,1.

Nie musisz pamiętać tych skrótów. Wystarczy, że będziesz wiedzieć, o co pytać wykonawcę i co oznaczają kolory w raportach: zielony to wynik dobry, pomarańczowy – do poprawy, czerwony – słaby.

Jak to się ma do pozycji w Google

Google pisze, że podstawowe wskaźniki internetowe są zgodne z tym, co nagradzają jego główne systemy rankingowe. W tej samej dokumentacji zaznacza jednak dwie rzeczy, o których oferty „przyspieszania pod SEO” często milczą. Po pierwsze, Google zawsze stara się pokazać najbardziej trafne treści, nawet jeśli strona nie zapewnia najlepszych wrażeń. Po drugie, dobre wyniki w raportach nie gwarantują wysokiej pozycji.

W praktyce szybkość nie nadrobi braków w treści. Strona, która lepiej odpowiada na pytanie klienta, ma przewagę, nawet jeśli ładuje się nieco wolniej. Z drugiej strony wolna strona może zmarnować pracę włożoną w dobre teksty, bo część osób nie doczeka się ich załadowania.

Jak sprawdzić swoją stronę

Najprostsze narzędzie to bezpłatny PageSpeed Insights od Google. Wklejasz adres strony i dostajesz dwa rodzaje wyników:

  • dane od rzeczywistych użytkowników – zbierane od osób korzystających z przeglądarki Chrome; przy małych stronach z niewielkim ruchem często ich brakuje, bo pomiarów jest za mało,
  • wyniki testu laboratoryjnego – symulacja ładowania strony w określonych warunkach, z listą konkretnych zaleceń.

Wynik punktowy z testu laboratoryjnego bywa różny przy kolejnych pomiarach – nie przejmuj się wahaniami o kilka punktów. Ważniejsze są konkretne zalecenia i to, jak strona zachowuje się na zwykłym telefonie. Gdy strona ma już ruch, w Google Search Console znajdziesz raport „Podstawowe wskaźniki internetowe”, który pokazuje, które grupy podstron wymagają poprawy.

Co najczęściej spowalnia strony małych firm

  • Zbyt duże zdjęcia. Fotografia prosto z aparatu waży kilka megabajtów, a na stronie wyświetla się w niewielkim prostokącie. Jak przygotować zdjęcia, wyjaśniamy we wpisie o tym, jak dobrać nazwy, opisy i rozmiar zdjęć.
  • Nadmiar wtyczek i dodatków. Każdy slider, licznik, czat, widżet z Instagrama czy osadzony film to dodatkowy kod do pobrania.
  • Efekty i animacje. Rozbudowane animacje przy przewijaniu potrafią spowolnić stronę na słabszych telefonach – o tym, kiedy mają sens, piszemy w tekście o animacjach na stronie.
  • Filmy odtwarzane w tle. Efektowne na komputerze, na telefonie często oznaczają sporo danych do pobrania, zanim pojawi się cokolwiek innego.
  • Wiele skryptów śledzących. Analityka, kilka pikseli reklamowych, mapy ciepła – każde narzędzie coś dokłada.
  • Słaby hosting. Przeciążony serwer może odpowiadać wolno niezależnie od tego, jak dobrze zrobiona jest sama strona. Na co zwrócić uwagę, przeczytasz we wpisie o tym, czym jest hosting.
  • Wiele krojów pisma. Każdy dodatkowy font i każda jego grubość to kolejny plik do pobrania.

Co możesz zrobić samodzielnie

Część poprawek nie wymaga programisty. Przed dodaniem zdjęcia zmniejsz je do rozsądnego rozmiaru. Usuń z panelu wtyczki, których nie używasz. Zastanów się, czy każdy widżet na stronie głównej naprawdę jest potrzebny – czy kanał z Instagrama coś wnosi, skoro w nagłówku jest link do profilu. Przy zmianach technicznych, takich jak sposób ładowania skryptów, pamięć podręczna czy formaty obrazów, poproś o pomoc osobę, która opiekuje się stroną.

Ostrożnie z wtyczkami „przyspieszającymi” instalowanymi na własną rękę. Źle skonfigurowane potrafią zepsuć wygląd strony albo działanie formularzy. Po każdej takiej zmianie sprawdź, czy formularz kontaktowy nadal wysyła wiadomości.

Na koniec zrób prosty test: otwórz stronę na swoim telefonie, korzystając z danych komórkowych, a nie z Wi-Fi. Sprawdź, czy w ciągu kilku sekund widzisz, czym zajmuje się firma i jak się z nią skontaktować, i spróbuj od razu kliknąć przycisk kontaktu. Potem wklej adres do PageSpeed Insights, zapisz trzy pierwsze zalecenia i po wprowadzeniu zmian powtórz pomiar.

Częste pytania

Czy wynik 100 w PageSpeed Insights jest konieczny?

Nie. Wynik punktowy to orientacyjna ocena z testu laboratoryjnego. Ważniejsze jest to, czy strona szybko pokazuje najważniejsze treści i sprawnie działa na zwykłym telefonie.

Dlaczego PageSpeed Insights nie pokazuje danych od użytkowników mojej strony?

Te dane pojawiają się, gdy strona ma wystarczająco dużo odwiedzin od użytkowników Chrome. Przy małych stronach często ich nie ma – wtedy opieraj się na teście laboratoryjnym i własnych testach na telefonie.

Czy zmiana hostingu przyspieszy stronę?

Może, jeśli to serwer jest wąskim gardłem. Jeśli strona zwalnia przez ciężkie zdjęcia i nadmiar skryptów, sam hosting problemu nie rozwiąże. Najpierw sprawdź, na co wskazują zalecenia testu.

Potrzebujesz strony, która dobrze pracuje na Twoją renomę?

Projektujemy strony wizytówki dla specjalistów i firm usługowych — z domeną i hostingiem na pierwszy rok.