Link z innej strony do Twojej działa trochę jak polecenie. Ktoś czyta w lokalnym portalu artykuł o remontach przed sezonem grzewczym, widzi nazwę Twojej firmy z linkiem i może od razu sprawdzić, czym się zajmujesz. Dla wyszukiwarki linki są jednym ze sposobów odkrywania stron i jednym z sygnałów, na ile firma jest znana.
Wokół linków narosło jednak sporo nieuczciwych praktyk – i sporo ofert, które obiecują „setki linków w tydzień”. Ten wpis jest o drugiej drodze: wolniejszej, ale bezpiecznej i przydatnej także wtedy, gdy nie myślisz o pozycjach.
Po co lokalnej firmie linki
Po pierwsze, przez linki przychodzą ludzie. Link na stronie stowarzyszenia, partnera czy organizatora wydarzenia może przyprowadzić klienta niezależnie od Google. Po drugie, według dokumentacji Google wyszukiwarka znajduje nowe strony przede wszystkim przez linki z innych stron, które już zna. Po trzecie, przy wynikach lokalnych Google wymienia wśród elementów rozpoznawalności firmy m.in. to, ile stron do niej linkuje.
Ważna jest jakość, nie liczba. Jeden link z lokalnej strony, którą czytają Twoi potencjalni klienci, jest dla Ciebie cenniejszy niż dziesiątki wpisów w przypadkowych katalogach, do których nikt nie zagląda.
Czego unikać
Zasady Google dotyczące spamu opisują praktyki uznawane za manipulowanie wynikami za pomocą linków. Należą do nich m.in.:
- kupowanie lub sprzedawanie linków w celu poprawy pozycji, w tym płacenie za artykuły z linkami bez odpowiedniego oznaczenia,
- nadmierna wymiana linków („podlinkuj mnie, to ja podlinkuję ciebie”) i strony partnerskie tworzone tylko po to, by linkować do siebie nawzajem,
- linki z niskiej jakości katalogów i serwisów z zakładkami,
- automatyczne programy i usługi tworzące linki,
- komentarze z linkami na forach i blogach, które nic nie wnoszą do dyskusji.
Płatna reklama czy sponsoring z linkiem nie są zakazane. Google wymaga jedynie, żeby takie linki były odpowiednio oznaczone w kodzie – atrybutem rel z wartością sponsored lub nofollow. Jeśli ktoś oferuje Ci „pakiet linków” z gwarancją pozycji, możesz założyć, że to dokładnie to, przed czym ostrzega Google.
Ostrożnie także z mailami od nieznanych firm proponujących „publikację artykułu z linkiem na portalu o wysokim autorytecie” za niewielką opłatą. Zwykle chodzi o strony stworzone wyłącznie do sprzedaży linków, których nikt nie czyta.
Skąd uczciwie zdobyć linki
Miejsca, w których i tak powinieneś być
Zacznij od podstaw: Profil Firmy w Google, profile w mediach społecznościowych, serwisy rezerwacyjne, z których korzystasz. Do tego organizacje, do których należysz: izba rzemieślnicza, cech, stowarzyszenie branżowe, samorząd zawodowy – o ile prowadzą publiczne listy członków z linkami. Nie każdy z tych linków wpływa na pozycję, ale wszystkie pomagają klientom Cię znaleźć.
Partnerzy i dostawcy
Jeśli jesteś autoryzowanym instalatorem jakiegoś producenta, sprawdź, czy prowadzi on na swojej stronie listę instalatorów. Hurtownia, z którą współpracujesz, szkoła, w której prowadzisz zajęcia, klub sportowy współpracujący z Twoim gabinetem fizjoterapii – każde z tych miejsc może naturalnie wspomnieć o Tobie. Linkujcie do siebie tam, gdzie ma to sens dla odwiedzających: architekt wnętrz polecający sprawdzoną ekipę wykończeniową to przydatna informacja, a nie sztuczka.
Lokalne wydarzenia i media
Wsparcie lokalnej drużyny, udział w festynie, warsztaty w bibliotece czy domu kultury – organizatorzy zwykle publikują listę partnerów. Lokalne portale i gazety szukają ekspertów do komentarzy: fizjoterapeuta może opowiedzieć o przygotowaniu do miejskiego biegu, elektryk – o bezpieczeństwie instalacji przed sezonem grzewczym, księgowa – o zmianach dla małych firm. Jeśli publikacja jest sponsorowana, link powinien być oznaczony jako sponsorowany – to w porządku i zgodne z zasadami.
Wiedza, którą możesz się podzielić
Szkolenie dla członków lokalnej izby, prelekcja w szkole o bezpiecznym korzystaniu z prądu, spotkanie dla rodziców w przedszkolu o rozwoju mowy, warsztaty dla przedsiębiorców o zmianach w podatkach – organizatorzy takich wydarzeń zwykle publikują zapowiedź lub relację z informacją o prowadzącym. Taki link jest naturalny, bo wynika z prawdziwej aktywności, a przy okazji buduje Twoją pozycję eksperta w okolicy.
Treści, do których warto linkować
Ludzie linkują do rzeczy przydatnych. Dobrze przygotowana lista kontrolna („Co sprawdzić przy odbiorze mieszkania od dewelopera”), poradnik dla rodziców o przygotowaniu dziecka do pierwszej wizyty u logopedy czy praktyczny przewodnik („Jak dojechać i gdzie zaparkować przy szpitalu powiatowym”) mają szansę, że ktoś je poleci. Pomysły na takie teksty znajdziesz we wpisie o tematach na bloga dla specjalisty.
Jak prosić o link
Gdy ktoś o Tobie wspomina, a nie podaje linku, możesz uprzejmie o niego poprosić. Napisz krótko, podaj dokładny adres podstrony, która będzie najbardziej przydatna dla czytelników – np. strony konkretnej usługi zamiast strony głównej – i podziękuj. Nie naciskaj i nie oferuj pieniędzy za link w treści artykułu bez oznaczenia, bo wtedy wracamy do praktyk, przed którymi ostrzega Google.
Sprawdzaj też linki, które już masz. Partnerzy zmieniają strony, a stare wpisy w katalogach potrafią prowadzić do nieistniejącej domeny albo podstrony usuniętej przy przebudowie. Lista stron linkujących do Twojej witryny jest dostępna w Google Search Console, w raporcie linków.
Czego się spodziewać
Zdobywanie linków w ten sposób jest powolne. Nie oczekuj dziesiątek linków miesięcznie – kilka wartościowych w ciągu roku to dla małej firmy realny cel. Efekty w wyszukiwarce, jeśli się pojawią, nie przyjdą z dnia na dzień i nikt nie zagwarantuje ich skali. Linki to tylko jeden z elementów – obok kompletnego profilu, dobrej strony i opinii, o których piszemy we wpisie o tym, od czego zacząć SEO lokalne. Ich największa zaleta jest taka, że każdy dobry link to także droga, którą może przyjść prawdziwy klient.
Częste pytania
Czy wpisy w katalogach firm mają jeszcze sens?
Tak, jeśli to katalogi, z których korzystają ludzie – branżowe, lokalne, prowadzone przez organizacje. Masowe dodawanie firmy do setek przypadkowych katalogów to praktyka, przed którą ostrzega Google.
Czy mogę wymienić się linkami z zaprzyjaźnioną firmą?
Jeśli naprawdę współpracujecie, a polecenie ma sens dla klientów – tak. Problemem są wymiany na dużą skalę, robione wyłącznie z myślą o wyszukiwarce.
Skąd mam wiedzieć, kto linkuje do mojej strony?
Podstawowe informacje znajdziesz w Google Search Console, w raporcie linków. Pokazuje on m.in. zewnętrzne strony, które linkują do Twojej witryny, i podstrony, do których prowadzą te linki.



