Domena to adres, który podajesz klientom przez telefon, drukujesz na wizytówce, umieszczasz na samochodzie firmowym i wpisujesz w stopce każdego maila. Zmienia się ją rzadko i niechętnie, bo po kilku latach pod adresem zbierają się linki, opinie, materiały drukowane i przyzwyczajenia klientów. Dlatego warto poświęcić jej godzinę spokojnego namysłu, zanim klikniesz „Zarejestruj”.
Poniżej znajdziesz zasady, które sprawdzają się w małych firmach usługowych i gabinetach: jak wybrać samą nazwę, jaką końcówkę wziąć i czego dopilnować przy rejestracji.
Domena, hosting i strona – trzy różne rzeczy
Domena to sama nazwa, na przykład gabinet-nowak.pl. Nie jest stroną ani miejscem na pliki. Działa jak adres na kopercie: mówi przeglądarce i serwerom pocztowym, gdzie szukać. Strona leży na serwerze, czyli na hostingu, a domena jest do niego „podpięta”. Dzięki temu możesz zmienić firmę hostingową albo wykonawcę strony, a adres zostaje ten sam.
Domeny nie kupuje się na zawsze. Opłacasz ją na okres rozliczeniowy, najczęściej roczny, i odnawiasz. Jeśli zapomnisz o odnowieniu, adres przestaje działać – razem ze stroną i pocztą.
Nazwa firmy, nazwisko czy usługa
W praktyce małe firmy wybierają jedną z trzech dróg.
- Nazwa firmy – naturalny wybór, jeśli firma ma rozpoznawalną nazwę i nie planujesz jej zmieniać. Klient, który zna szyld, łatwo odgadnie adres.
- Imię i nazwisko – dobre dla specjalistów, którzy pracują na własne nazwisko: lekarza, psychologa, adwokata, fotografa, trenera. Adres idzie za Tobą, nawet gdy zmienisz gabinet albo formę działalności.
- Usługa i miejscowość, np. hydraulik-pila.pl – łatwa do zapamiętania, ale mało charakterystyczna i kłopotliwa, gdy rozszerzysz działalność na inne miasta lub usługi. Samo słowo w adresie nie gwarantuje też wysokiej pozycji w Google.
Jeśli wahasz się między dwiema opcjami, wybierz tę, która za pięć lat nadal będzie prawdziwa. Fizjoterapeutka, która dziś przyjmuje w jednym mieście, a za dwa lata otworzy drugi gabinet, lepiej wyjdzie na domenie z nazwiskiem niż z nazwą miejscowości.
Długa nazwa firmy nie musi oznaczać długiej domeny. Jeśli w rejestrze figuruje „Przedsiębiorstwo Usługowo-Handlowe Kowalski i Wspólnicy”, a klienci mówią po prostu „u Kowalskiego”, właśnie ta potoczna forma będzie dobrym punktem wyjścia. Unikaj natomiast skrótów, które znasz tylko Ty i Twoja księgowa. Trzy przypadkowe litery trudno zapamiętać i łatwo pomylić z cudzym adresem.
Test dyktowania
Dobra domena przechodzi prosty sprawdzian: dyktujesz ją przez telefon, a rozmówca zapisuje ją bez dopytywania. Zanim zdecydujesz, sprawdź kilka rzeczy.
- Czy nazwa jest krótka i nie ma w niej zbędnych słów w rodzaju „firma”, „usługi”, „oficjalna”?
- Czy nie ma w niej dźwięków, które ludzie mylą ze słuchu: „ó” i „u”, „rz” i „ż”, „ch” i „h”?
- Czy obywa się bez myślników, a jeśli myślnik jest, to tylko jeden i w oczywistym miejscu?
- Czy na styku słów nie powstaje zbitka liter, którą czyta się inaczej, niż zamierzałeś?
- Czy da się ją odczytać z kartki z odległości dwóch metrów, tak jak z oklejonego auta?
Poproś dwie–trzy osoby spoza firmy, żeby zapisały adres ze słuchu. Jeśli każda zapisze go inaczej, szukaj dalej.
Polskie znaki w adresie
Domena z „ą”, „ł” czy „ż” jest technicznie możliwa, ale w codziennym użyciu sprawia kłopoty. Część osób i tak wpisze wersję bez polskich liter, niektóre programy i formularze pokazują taki adres w nieczytelnej, zakodowanej postaci, a dyktowanie trwa dłużej. Bezpieczniej oprzeć się na wersji bez polskich znaków. Jeśli zależy Ci na obu, zarejestruj obie i ustaw przekierowanie na tę główną.
Jaka końcówka: .pl, .com.pl, .com czy coś innego
Dla firmy działającej lokalnie w Polsce najprostszym wyborem jest .pl. Klienci ją znają i często dopisują odruchowo, nawet gdy nie pamiętają końcówki. Jeśli wolna jest tylko wersja .com.pl, zastanów się dwa razy: ktoś, kto wpisze samo .pl, trafi do innego właściciela.
Końcówka .com ma sens, gdy obsługujesz klientów z zagranicy albo planujesz wersje językowe. Istnieją też domeny regionalne, np. .waw.pl czy .krakow.pl, a także dziesiątki nowszych końcówek w rodzaju .online czy .studio. Bywają tanie przy pierwszej rejestracji, ale klientom trudniej je zapamiętać i częściej trzeba je powtarzać.
Jeśli wymarzona nazwa jest zajęta w .pl, zwykle lepiej ją zmodyfikować – dodać zawód, inicjał albo nazwę miasta – niż zostać przy tej samej nazwie z egzotyczną końcówką.
Zanim zarejestrujesz – lista kontrolna
- Sprawdź, czy nazwa nie jest łudząco podobna do adresu konkurenta z Twojej okolicy i czy nie narusza czyjegoś znaku towarowego. Wyszukiwarkę zgłoszonych znaków udostępnia Urząd Patentowy RP.
- Zobacz, czy ta sama nazwa jest wolna w mediach społecznościowych, z których korzystasz. Spójność ułatwia klientom znalezienie Cię.
- Porównaj cenę pierwszego roku z ceną odnowienia. Promocyjny pierwszy rok bywa wyraźnie tańszy niż kolejne.
- Zarejestruj domenę na siebie lub swoją firmę, a nie na wykonawcę strony. Więcej o tym piszemy w tekście o tym, kto jest właścicielem domeny i strony.
- Włącz automatyczne odnawianie i podaj do powiadomień adres e-mail, który ktoś regularnie czyta.
- Rozważ rejestrację oczywistych wariantów, np. z myślnikiem i bez, i przekieruj je na adres główny.
Co dalej z nową domeną
Domena przyda się nie tylko dla strony. Na tym samym adresie założysz pocztę, np. kontakt@gabinet-nowak.pl – o tym, dlaczego to dobry pomysł, przeczytasz w tekście o firmowym adresie e-mail w domenie. Wpisz adres strony w Profilu Firmy w Google, na fakturach, w stopce maila i na drukach. Im szybciej zacznie pojawiać się wszędzie w tej samej formie, tym szybciej klienci się do niego przyzwyczają.
I jedna rada czysto praktyczna: zapisz w jednym miejscu, u kogo domena jest zarejestrowana, na kogo i do kiedy jest opłacona. Za trzy lata, gdy przyjdzie mail o odnowieniu, ta notatka oszczędzi Ci szukania.
Częste pytania
Czy mogę później zmienić domenę firmy?
Tak, ale wymaga to przekierowań ze starego adresu, zmiany danych w Profilu Firmy w Google, na drukach i w stopkach maili. Stary adres warto utrzymywać jeszcze długo po zmianie, żeby klienci i wyszukiwarka trafiali pod nowy.
Czy opłaca się kupić kilka domen naraz?
Często tak, jeśli chodzi o oczywiste warianty tej samej nazwy, np. z myślnikiem i bez albo z polskimi znakami i bez nich. Wszystkie dodatkowe adresy kieruje się wtedy na jedną główną stronę.
Czy słowo kluczowe w domenie pomaga w Google?
W niewielkim stopniu lub wcale. O widoczności decydują przede wszystkim treść strony, jej jakość i wiarygodność, dlatego przy wyborze nazwy ważniejsze jest to, czy łatwo ją zapamiętać i podyktować.



