Strona główna nie musi mówić wszystkiego. Ma powiedzieć tyle, żeby klient wiedział, że trafił we właściwe miejsce, i żeby wiedział, gdzie kliknąć dalej. Szczegółowe opisy usług, cennik czy historia firmy mają swoje podstrony. Strona główna jest jak dobra recepcja: wita, krótko informuje i kieruje.
Poniżej znajdziesz schemat, który sprawdza się w wielu małych firmach usługowych – od gabinetów po firmy remontowe. Przykłady pochodzą z wymyślonego gabinetu fizjoterapii, ale łatwo je przełożyć na inną branżę.
Zanim napiszesz pierwsze zdanie
Przygotuj trzy krótkie notatki. Zajmą kwadrans, a oszczędzą godzin poprawiania tekstu.
- Kto jest Twoim klientem i z czym przychodzi? Nie „wszyscy”, tylko np. „osoby po urazach sportowych i z bólem kręgosłupa, które siedzą w pracy przy biurku”.
- Czego klient się obawia? Że będzie bolało, że terapia będzie trwać miesiącami, że nikt mu nic nie wyjaśni.
- Jakie jedno działanie ma wykonać? Zadzwonić, umówić się online, wysłać zapytanie.
Te notatki będą Twoim punktem odniesienia przy każdym bloku tekstu.
Schemat w siedmiu blokach
1. Nagłówek i podtytuł
Nagłówek nazywa usługę i miejsce. Podtytuł dodaje jeden konkret, który pomaga podjąć decyzję. Przykład:
Fizjoterapia ortopedyczna i sportowa w Pleszewie. Pierwsza wizyta trwa godzinę – zaczynamy od badania, a nie od zabiegu.
Więcej przykładów i zasad znajdziesz we wpisie o pisaniu nagłówków na stronie.
2. Krótka lista usług
Trzy–sześć pozycji, każda z jednym zdaniem i odnośnikiem do podstrony. Nie opisuj tu wszystkiego, tylko pomóż klientowi znaleźć jego sprawę. Na przykład: „Terapia bólu kręgosłupa – dla osób z bólem pleców, szyi i drętwieniem rąk”.
3. Czym się wyróżniasz – w konkretach
To miejsce, gdzie zwykle pojawiają się słowa „profesjonalizm”, „doświadczenie” i „indywidualne podejście”. Zamiast nich podaj trzy fakty, które klient może sprawdzić:
- „Po każdej wizycie dostajesz rozpisane ćwiczenia do domu.”
- „Przyjmujemy także w soboty i we wtorki do 20:00.”
- „Gabinet jest na parterze, z podjazdem i miejscem parkingowym przy wejściu.”
4. Jak wygląda współpraca
Trzy–cztery kroki, które zdejmują niepewność przed pierwszym kontaktem: umówienie wizyty, przebieg pierwszego spotkania, plan dalszego postępowania, co zabrać ze sobą. Klient, który wie, co go czeka, łatwiej podejmuje decyzję.
5. Dowody zaufania
Wykształcenie i uprawnienia, lata praktyki, kursy związane z usługą, kilka prawdziwych opinii z podanym źródłem. Bez przesady i bez zmyślonych liczb. Jeśli prowadzisz gabinet od trzech lat, napisz „od trzech lat”, a nie „wieloletnie doświadczenie”.
6. Odpowiedzi na wątpliwości
Trzy–pięć pytań, które klienci zadają najczęściej przez telefon: czy potrzebne jest skierowanie, ile trwa wizyta, jak się ubrać, czy można zapłacić kartą. Pełną sekcję pytań możesz umieścić na osobnej podstronie, a na stronie głównej pokazać tylko najważniejsze.
7. Zakończenie z działaniem
Na końcu strony klient powinien znaleźć jasne zaproszenie i dane kontaktowe. Na przykład: „Umów pierwszą wizytę – zadzwoń lub wybierz termin online. Jeśli nie wiesz, czy terapia Ci pomoże, opisz krótko swój problem, a oddzwonimy”. Więcej sformułowań znajdziesz w tekście o wezwaniach do działania.
Jak pisać zdania, które się czyta
Na stronie głównej czytelnik przegląda tekst w pośpiechu. Kilka zasad, które pomagają:
- Pisz do jednej osoby. „Umów wizytę” zamiast „Zapraszamy wszystkich zainteresowanych do kontaktu”.
- Jedno zdanie – jedna myśl. Długie zdania z kilkoma wtrąceniami zostaw na opis usług.
- Słowa klienta, nie branżowe. „Ból pleców” zamiast „dolegliwości ze strony odcinka lędźwiowego”.
- Konkret zamiast przymiotnika. „Odpowiadamy w ciągu jednego dnia roboczego” zamiast „szybki kontakt”.
Porównaj dwie wersje tego samego akapitu. Przed: „Nasz gabinet to miejsce, gdzie profesjonalizm łączy się z pasją, a każdy pacjent traktowany jest indywidualnie”. Po: „Na pierwszej wizycie mamy godzinę: rozmawiamy, badamy i ustalamy plan. Wychodzisz z wiedzą, co dalej i ile wizyt może być potrzebnych”.
Ile tekstu na stronie głównej
Nie ma jednej właściwej długości. Strona główna jednoosobowego gabinetu może zmieścić się na kilku ekranach telefonu, a strona firmy z kilkunastoma usługami będzie dłuższa. Lepszym miernikiem niż liczba słów jest pytanie: czy każdy blok odpowiada na coś, o co klient by zapytał? Jeśli akapit nie odpowiada na żadne pytanie, można go skrócić albo przenieść na podstronę. Tekst o firmie i jej historii lepiej rozwinąć na podstronie „O nas”, zostawiając na stronie głównej dwa–trzy zdania.
Błędy, które najczęściej psują stronę główną
- Powitanie zamiast informacji. „Witamy serdecznie na naszej stronie” zajmuje najcenniejsze miejsce i nic nie mówi.
- Tekst o firmie zamiast o kliencie. Akapity zaczynające się od „My”, „Nasza firma”, „Nasz zespół” – a ani słowa o tym, z czym przychodzi klient.
- Ogólniki powtarzane w każdym bloku. Jakość, pasja i zaufanie w nagłówku, w opisie i w zakończeniu.
- Brak ceny lub informacji o niej. Nawet zdanie „Ceny od… – pełny cennik tutaj” albo „Wycena po bezpłatnych oględzinach” oszczędza klientom zgadywania.
- Kontakt tylko na samym dole. Klient gotowy do rozmowy w połowie strony nie powinien szukać numeru.
Jeśli rozpoznajesz u siebie dwa lub trzy z tych punktów, nie musisz pisać wszystkiego od nowa. Często wystarczy wymienić nagłówek, przepisać akapit o wyróżnikach na konkrety i dodać przycisk kontaktu w środku strony.
Na koniec: trzy sprawdziany
- Czytanie na głos. Przeczytaj tekst głośno. Miejsca, w których się zacinasz albo brakuje Ci tchu, wymagają skrócenia.
- Osoba spoza branży. Daj tekst komuś, kto nie zna Twojej pracy, i poproś, żeby własnymi słowami powiedział, czym się zajmujesz i jak się z Tobą umówić.
- Jedno zdanie. Spróbuj streścić całą stronę główną w jednym zdaniu. Jeśli to trudne, tekst prawdopodobnie próbuje powiedzieć zbyt wiele naraz.
Schemat nie jest sztywną formą. Kolejność bloków możesz zmienić, a niektóre połączyć. Ważne, żeby każdy fragment strony głównej miał swoje zadanie i żeby klient na końcu wiedział, co zrobić.
Częste pytania
Czy na stronie głównej trzeba pisać o historii firmy?
Wystarczą dwa–trzy zdania, np. od kiedy działasz i co Cię wyróżnia. Pełną historię lepiej opisać na osobnej podstronie, bo na stronie głównej klient szuka przede wszystkim informacji o usługach i kontakcie.
Pisać do klienta na „Ty” czy na „Państwo”?
To zależy od branży i klientów. Forma „Ty” jest bezpośrednia i coraz częstsza, ale w niektórych zawodach, np. w kancelariach, lepiej sprawdza się „Państwo”. Najważniejsze, żeby trzymać się jednej formy na całej stronie.
Czy mogę skopiować tekst ze strony głównej do Profilu Firmy w Google?
Możesz wykorzystać te same informacje, ale opis w profilu warto napisać osobno, krótszy i dopasowany do limitu znaków. Dane kontaktowe i godziny muszą być w obu miejscach identyczne.



