Teksty to część strony, którą najłatwiej odkładać. Projekt jest gotowy, wykonawca czeka, a w miejscu opisów usług wciąż stoi tekst zastępczy. W tym momencie pojawia się pytanie: napisać to wreszcie samemu czy zapłacić komuś, kto zrobi to sprawniej?
Obie drogi mają sens. Wybór zależy od tego, czego Ci brakuje: czasu, wprawy w pisaniu czy dystansu do własnej firmy.
Czego nie zastąpi nikt z zewnątrz
Ty znasz swoją pracę i swoich klientów. Wiesz, o co pacjenci pytają przed pierwszą wizytą, czego obawiają się klienci przed remontem łazienki, które usługi wymagają długiego tłumaczenia, a które klienci rozumieją od razu. Copywriter tej wiedzy nie ma – musi ją od Ciebie wydobyć. Dlatego nawet przy zleceniu tekstów Twój udział jest niezbędny. Różnica dotyczy tego, kto zamienia wiedzę w czytelne zdania.
Kiedy pisanie samemu się sprawdza
- Strona jest niewielka – kilka podstron, prosta oferta.
- Lubisz pisać i robisz to sprawnie, np. odpowiadasz klientom w mailach jasno i krótko.
- Masz czas, żeby wrócić do tekstu po kilku dniach i go poprawić.
- Twoja branża wymaga bardzo specjalistycznej wiedzy, której nikt z zewnątrz nie przyswoi w kilka godzin.
Jeśli piszesz sam, korzystaj z gotowych schematów. Pomocne będą wpisy o tym, jak napisać tekst na stronę główną, oraz o tym, jak przygotować opis usługi odpowiadający na pytania klientów.
Typowe pułapki przy pisaniu o sobie
Właściciele firm, którzy piszą samodzielnie, często wpadają w podobne pułapki:
- Żargon. Fachowe nazwy zabiegów czy materiałów są dla Ciebie oczywiste, dla klienta – niekoniecznie.
- Pisanie o firmie zamiast o kliencie. „Posiadamy nowoczesny sprzęt” zamiast „badanie trwa kwadrans i nie wymaga przygotowania”.
- Za dużo naraz. Chęć opisania wszystkiego, co umiesz, kończy się ścianą tekstu.
- Brak dystansu. Trudno ocenić, co jest niejasne dla obcej osoby, gdy samemu zna się temat od podszewki.
Na ostatni problem jest prosty sposób: daj tekst do przeczytania komuś spoza branży i poproś, żeby zaznaczył każde zdanie, którego nie rozumie albo które go nudzi.
Kiedy lepiej zlecić teksty
- Nie masz czasu, a strona czeka – to częsty i zupełnie wystarczający powód.
- Oferta jest rozbudowana: wiele usług, kilka lokalizacji, różne grupy klientów.
- Zależy Ci na podstronach, które mają szansę pojawiać się w wyszukiwarce na konkretne hasła – tu przydaje się ktoś, kto rozumie, jak ludzie szukają usług.
- Wiesz, co chcesz powiedzieć, ale pisanie zajmuje Ci godziny i efekt Cię nie zadowala.
Przy decyzji warto uczciwie policzyć własny czas. Jeśli napisanie opisu jednej usługi zajmuje Ci wieczór, a usług jest dziesięć, to kilka tygodni wieczorów – i tyle samo tygodni, przez które strona nie działa albo działa z prowizorycznymi tekstami. Czasem bardziej opłaca się poświęcić ten czas na pracę z klientami, a pisanie zlecić.
Uwaga dla zawodów z własnymi zasadami informowania o usługach, takich jak lekarze czy adwokaci: nawet dobry copywriter może nie znać ograniczeń Twojej profesji. Gotowy tekst i tak sprawdzasz Ty – pod kątem merytorycznym i zgodności z zasadami zawodu.
Model mieszany: rozmowa i redakcja
W małych firmach często najlepiej działa rozwiązanie pośrednie. Copywriter przeprowadza z Tobą rozmowę – godzinę, półtorej – i na jej podstawie pisze teksty. Ty mówisz swoim językiem, on porządkuje i skraca. Wariant odwrotny: piszesz roboczą wersję sam, a redaktor poprawia strukturę, długość i styl.
Rozmowa sprawdza się szczególnie u osób, które lepiej mówią, niż piszą. Dobry copywriter zapyta o rzeczy, o których sam byś nie pomyślał: co klienci mówią po pierwszej wizycie, z jakimi błędnymi wyobrażeniami przychodzą, dlaczego wybrali Ciebie, a nie kogoś innego, czego nie robisz i komu odmawiasz. Odpowiedzi na takie pytania to najlepszy materiał na teksty, bo nie da się ich znaleźć na stronach konkurencji.
Niektórzy przygotowują szkic z pomocą narzędzi AI. To może być punkt wyjścia, ale taki tekst zwykle brzmi ogólnie i może zawierać nieprawdziwe informacje. Każde zdanie trzeba sprawdzić i uzupełnić o konkrety, które zna tylko Twoja firma.
Jak przygotować się do współpracy z copywriterem
- Spisz listę podstron i usług, które mają mieć opisy.
- Zbierz pytania klientów z telefonów i maili z ostatnich miesięcy.
- Pokaż dwie, trzy strony, których styl Ci odpowiada, i jedną, której styl Cię razi.
- Ustal, kto akceptuje teksty i ile rund poprawek obejmuje wycena.
- Zadbaj, żeby umowa przenosiła na Ciebie autorskie prawa majątkowe do tekstów – szczegóły opisujemy we wpisie o prawach autorskich do zdjęć i tekstów.
Sygnały ostrzegawcze
Przy wyborze copywritera zwróć uwagę, czy zadaje pytania o Twoich klientów, a nie tylko o „słowa kluczowe”. Ostrożnie podchodź do obietnic w rodzaju „teksty, które wprowadzą Cię na pierwszą stronę Google” – nikt nie może tego zagwarantować. Poproś o próbki tekstów dla firm usługowych i przeczytaj je jak klient: czy po lekturze wiesz, co firma robi, dla kogo i jak się z nią skontaktować?
Trzy pytania na koniec
Jeśli nadal się wahasz, odpowiedz sobie szczerze. Czy w ciągu najbliższych dwóch tygodni znajdziesz kilka spokojnych godzin na pisanie? Czy po przeczytaniu własnego starego tekstu masz ochotę go poprawiać, czy raczej wyrzucić? Czy strona ma być prostą wizytówką, czy ma przyciągać klientów z wyszukiwarki na wiele usług?
Jeśli brakuje Ci czasu albo strona ma być rozbudowana, to dobry powód, żeby oddać pisanie w ręce kogoś innego – i zostawić sobie rolę eksperta, który dostarcza wiedzę i zatwierdza efekt.
Częste pytania
Ile trwa przygotowanie tekstów na małą stronę?
To zależy od liczby podstron i od tego, jak szybko zbierzesz informacje. Najwięcej czasu zwykle pochłaniają uzgodnienia i poprawki, a nie samo pisanie, dlatego warto od razu wyznaczyć osobę, która akceptuje teksty.
Czy copywriter musi znać moją branżę?
Nie musi być specjalistą, ale powinien umieć zadawać dobre pytania i szybko zrozumieć, czego potrzebują Twoi klienci. W branżach regulowanych przyda się doświadczenie z podobnymi zleceniami.
Czy mogę wzorować się na tekstach konkurencji?
Jako inspiracja dotycząca układu – tak. Kopiowanie lub przerabianie cudzych tekstów narusza prawa autorskie i sprawia, że Twoja strona brzmi jak cudza.



