Przejdź do treści

Treści i copywriting

Nagłówki na stronie – jak pisać, żeby ktoś czytał dalej

Mało kto czyta stronę firmy słowo po słowie. Ludzie przewijają i zatrzymują wzrok na nagłówkach. Pokazujemy, jak je pisać, żeby prowadziły czytelnika i ułatwiały decyzję.

Nagłówki na stronie – jak pisać, żeby ktoś czytał dalej

Mało kto czyta stronę firmy słowo po słowie. Ludzie przewijają, zatrzymują wzrok na nagłówkach i na tej podstawie decydują, czy dany fragment ich dotyczy. Jeśli nagłówek nic nie mówi, czytelnik przewija dalej – i czasem dalej oznacza już stronę konkurencji.

Nagłówki pełnią więc rolę drogowskazów. Powinny dać się przeczytać osobno, bez tekstu pod spodem, i nadal mówić, o czym jest strona. To prosta zasada, której przestrzeganie zmienia odbiór całej witryny.

Test: przeczytaj same nagłówki

Otwórz swoją stronę i przeczytaj wyłącznie nagłówki, od góry do dołu. Czy układają się w sensowną historię? Oto typowy zestaw nagłówków ze strony firmy remontowej:

  • „Witamy”
  • „O nas”
  • „Oferta”
  • „Dlaczego my?”
  • „Kontakt”

Z tej listy nie wiadomo, czym firma się zajmuje, gdzie działa ani jak pracuje. Ta sama strona po zmianie:

  • „Remonty łazienek i kuchni w Lesznie i okolicach”
  • „Co robimy – od skucia płytek po montaż armatury”
  • „Jak wygląda remont krok po kroku”
  • „Od czego zależy cena remontu”
  • „Umów bezpłatne oględziny”

Druga lista sama w sobie jest streszczeniem oferty. Klient, który przewija stronę w pośpiechu, i tak dowie się najważniejszego.

Rodzaje nagłówków, które działają

Opisowy – mówi, co jest niżej

Najprostszy i najbezpieczniejszy. „Cennik zabiegów fizjoterapii”, „Godziny przyjęć i dojazd”, „Zakres usług księgowych dla jednoosobowych firm”. Nie jest błyskotliwy, ale nikt się przy nim nie zgubi.

Pytanie klienta

Nagłówek sformułowany tak, jak pyta klient: „Czy zabieg boli?”, „Ile trwa tłumaczenie przysięgłe?”, „Czy potrzebuję skierowania?”. Czytelnik, który ma to pytanie w głowie, od razu wie, że tu jest odpowiedź. Ważne, żeby było to prawdziwe pytanie, a nie retoryczne.

Konkretna informacja

Nagłówek, który sam przekazuje fakt: „Wycena w dwa dni robocze”, „Pierwsza konsultacja trwa 50 minut”, „Przyjmujemy też w soboty”. Działa dobrze w sekcjach o wyróżnikach.

Instrukcja

Nagłówek mówiący, co zrobić: „Jak przygotować się do wizyty”, „Jak zamówić tłumaczenie”, „Co zabrać na pierwsze zajęcia”. Sprawdza się w sekcjach praktycznych.

Przykłady z kilku branż

  • Gabinet stomatologiczny: „Leczenie kanałowe – jak przebiega i ile trwa”.
  • Biuro rachunkowe: „Co przygotować przed przejściem do nowego biura”.
  • Fotograf: „Sesja biznesowa – ubranie, tło i czas trwania”.
  • Gabinet weterynaryjny: „Szczepienia szczeniąt i kociąt – kalendarz wizyt”.
  • Szkoła językowa: „Jak sprawdzamy poziom przed zapisem”.

Każdy z tych nagłówków można przeczytać bez kontekstu i od razu wiadomo, czego dotyczy sekcja.

Nagłówki, które nie działają

  • Ogólniki: „Nasza misja”, „Jakość i zaufanie”, „Pasja i doświadczenie”.
  • Pytania retoryczne: „Szukasz profesjonalisty?”, „Masz dość bólu?”. Czytelnik zna odpowiedź, więc pytanie nic nie wnosi, a bywa odbierane jako nachalne.
  • Gry słów i hasła reklamowe: zabawne dla autora, niejasne dla czytelnika, który szuka konkretnej informacji.
  • Nagłówki pisane wielkimi literami: trudniej je przeczytać i sprawiają wrażenie krzyku.
  • Nagłówki na trzy linijki: to już akapit, nie nagłówek.

Długość i forma

Dobry nagłówek mieści się zwykle w jednej–dwóch linijkach na ekranie telefonu. Najważniejsze słowo umieść na początku – czytelnik często przebiega wzrokiem tylko pierwsze wyrazy. „Remont łazienki – jak długo trwa” jest lepsze niż „Wszystko, co warto wiedzieć o tym, jak długo trwa remont łazienki”.

Dwie zasady pisowni, o które często się potykamy:

  • w języku polskim nagłówek piszemy wielką literą tylko na początku i w nazwach własnych – pisanie Każdego Słowa Wielką Literą to kalka z angielskiego,
  • na końcu nagłówka nie stawiamy kropki; pytajnik jest w porządku, jeśli nagłówek jest pytaniem.

Hierarchia: H1, H2, H3

Nagłówki na stronie mają poziomy. Nagłówek pierwszego stopnia (H1) to główny tytuł strony i zwykle jest jeden na podstronę. Nagłówki drugiego stopnia (H2) dzielą stronę na sekcje, a trzeciego (H3) – sekcje na mniejsze części. Ta struktura jest ważna nie tylko wizualnie. Osoby korzystające z czytników ekranu mogą przeskakiwać między nagłówkami jak po spisie treści, a wyszukiwarki łatwiej rozumieją, o czym jest strona i jak jest zorganizowana.

Częsty błąd to wybieranie poziomu nagłówka ze względu na wielkość liter, a nie znaczenie. Jeśli chcesz, żeby jakiś tekst był większy, to sprawa wyglądu, nie poziomu nagłówka. Warto też pamiętać, że nagłówek H1 widoczny na stronie to coś innego niż tytuł wyświetlany w wynikach wyszukiwania – o tym drugim piszemy we wpisie o tytule strony i opisie meta.

Nagłówek to obietnica

To, co obiecuje nagłówek, musi spełnić pierwsze zdanie pod nim. Jeśli nagłówek brzmi „Ile kosztuje remont łazienki”, pierwsze zdanie powinno mówić o cenie lub czynnikach, które ją kształtują, a nie o historii firmy. Czytelnik, który kilka razy trafi na niespełnioną obietnicę, przestaje ufać nagłówkom i zamyka stronę.

Podobnie z nagłówkiem „Pierwsza wizyta”. Pod nim klient spodziewa się informacji, ile wizyta trwa, co zabrać, jak się przygotować i ile kosztuje. Jeśli zamiast tego znajdzie akapit o tym, że „każdy pacjent jest dla nas wyjątkowy”, poczuje się zbyty.

Szczególnie dotyczy to nagłówka na pierwszym ekranie strony, od którego zależy, czy ktoś w ogóle zacznie przewijać.

Warsztat na dwadzieścia minut

  1. Wypisz wszystkie nagłówki ze strony głównej i jednej podstrony usługi.
  2. Przy każdym zapisz, na jakie pytanie klienta odpowiada sekcja pod nim.
  3. Jeśli nagłówek nie zawiera tej odpowiedzi ani pytania, przepisz go.
  4. Skróć nagłówki dłuższe niż dwie linijki na telefonie.
  5. Sprawdź, czy pierwsze zdanie pod każdym nagłówkiem spełnia jego obietnicę.
  6. Przeczytaj nową listę nagłówków komuś z rodziny i zapytaj, czym zajmuje się firma.

Jeśli po samych nagłówkach ta osoba potrafi opowiedzieć, co robisz, gdzie i jak się z Tobą umówić, Twoje nagłówki wykonują swoją pracę.

Częste pytania

Czy nagłówek może mieć formę pytania?

Tak, jeśli to prawdziwe pytanie klienta, np. „Czy potrzebuję skierowania?”. Unikaj natomiast pytań retorycznych, które nie wnoszą informacji.

Czy w nagłówkach umieszczać nazwę miasta?

Tam, gdzie to naturalne, tak – zwłaszcza w głównym nagłówku strony i na podstronach usług. Nie trzeba jej jednak wstawiać do każdego nagłówka, bo tekst staje się sztuczny.

Ile nagłówków H1 może mieć jedna podstrona?

Zwykle stosuje się jeden H1 jako główny tytuł podstrony. Ułatwia to orientację czytelnikom korzystającym z czytników ekranu i porządkuje strukturę treści.

Potrzebujesz strony, która dobrze pracuje na Twoją renomę?

Projektujemy strony wizytówki dla specjalistów i firm usługowych — z domeną i hostingiem na pierwszy rok.