Nowa strona prawie zawsze wygląda lepiej niż stara. Stara ma jednak coś, czego nie widać na pierwszy rzut oka: adresy podstron, które Google zna od lat, linki z katalogów i artykułów, kod QR na ulotkach, ustawienia poczty w domenie, formularz połączony z systemem zapisów. Przy przenosinach łatwo to wszystko zgubić, a skutki wychodzą dopiero po kilku dniach, gdy klienci przestają się dodzwaniać albo mail od ważnego klienta nie dociera.
Dobra migracja to w dużej mierze kwestia listy kontrolnej i kolejności działań. Poniżej znajdziesz rzeczy, które warto przygotować przed startem, sprawdzić w dniu przełączenia i obserwować przez kolejne tygodnie.
Inwentaryzacja przed startem
Zanim ktokolwiek zacznie projektować nową stronę, zrób spis tego, co jest na starej. W praktyce oznacza to:
- listę wszystkich adresów URL – z mapy witryny, z panelu administracyjnego albo z narzędzia do skanowania strony,
- listę podstron, które przynoszą ruch – w Google Search Console, w raporcie skuteczności, zobaczysz, które adresy najczęściej pojawiają się w wynikach i są klikane,
- pliki do pobrania: cenniki w PDF, formularze zgód, regulaminy, do których mogą prowadzić linki z innych stron,
- wszystkie integracje: formularze, system rezerwacji, czat, newsletter, kody statystyk, piksele reklamowe,
- treści do przeniesienia: wpisy blogowe, opisy usług, odpowiedzi na częste pytania.
Do tego zrób pełną kopię zapasową starej strony – plików i bazy danych – i przechowuj ją przez kilka miesięcy po starcie nowej wersji. Gdy po tygodniu okaże się, że zginął opis jednej z usług albo potrzebny jest stary plik z cennikiem, odzyskasz go w kilka minut, zamiast odtwarzać z pamięci.
Jeśli nie korzystasz jeszcze z Search Console, warto ją skonfigurować na starej stronie jeszcze przed migracją. Jak zacząć, opisujemy w tekście o Google Search Console dla początkujących.
Adresy i przekierowania 301
To najważniejszy element przenosin z punktu widzenia wyszukiwarki. Jeśli stary adres /uslugi/masaz-leczniczy zmienia się na /masaz-leczniczy/, Google i każdy, kto ma zapisany link, trafią na stronę błędu, chyba że ustawisz przekierowanie. Google zaleca stosowanie trwałych przekierowań po stronie serwera (kody 301 lub 308) i utrzymywanie ich możliwie długo, zwykle co najmniej przez rok.
Przygotuj prostą tabelę w arkuszu: w jednej kolumnie stary adres, w drugiej nowy odpowiednik. Kilka zasad:
- każdy stary adres kieruj na najbardziej zbliżoną treściowo nową podstronę, a nie hurtowo na stronę główną,
- jeśli usługa zniknęła z oferty, przekieruj na stronę z pokrewną usługą albo na ogólną stronę oferty,
- unikaj łańcuchów, w których adres A prowadzi do B, a B do C,
- pamiętaj o wersjach z „www” i bez, oraz z „http” i „https”.
Najprościej w ogóle nie zmieniać adresów, które dobrze działają. Nowy wygląd strony nie wymaga nowych adresów.
Domena, DNS i poczta
Najczęstsza katastrofa przy przenosinach nie dotyczy strony, tylko poczty. Gdy nowy wykonawca zmienia ustawienia DNS domeny, łatwo przypadkiem nadpisać rekordy odpowiedzialne za pocztę. Efekt: przez kilka dni nie przychodzą maile, a nikt nie wie dlaczego.
Przed zmianą ustal, gdzie działa poczta firmowa i kto zarządza domeną. Poproś wykonawcę, by przed przełączeniem spisał obecne rekordy DNS i odtworzył te dotyczące poczty po zmianie. Upewnij się też, że masz własne dostępy do panelu domeny. Więcej o tym piszemy w tekstach o firmowym adresie e-mail w domenie i o tym, kto jest właścicielem domeny i strony.
Treści, które pracowały na starą stronę
Strony, które przynosiły ruch z Google, nie powinny zniknąć ani zostać skrócone do dwóch zdań tylko dlatego, że nowy projekt jest bardziej minimalistyczny. Przenieś ich treść, w razie potrzeby odśwież ją i popraw, ale zachowaj temat i najważniejsze informacje. To samo dotyczy tytułów stron i opisów meta – jeśli były dobrze napisane, przenieś je, zamiast generować nowe od zera.
Zwróć uwagę na wpisy blogowe. Nawet stary tekst o tym, jak przygotować się do wizyty, może co miesiąc przyprowadzać nowych klientów. Lepiej go zaktualizować niż usunąć.
Przy przenoszeniu treści nie zapomnij o zdjęciach i ich opisach alternatywnych, o linkach wewnętrznych między podstronami (stare linki w treści wpisów często prowadzą do nieistniejących już adresów) oraz o danych strukturalnych, jeśli stara strona je miała. To drobiazgi, ale razem decydują o tym, czy nowa strona od pierwszego dnia jest kompletna.
Miejsca poza stroną, o których łatwo zapomnieć
- link do strony w Profilu Firmy w Google i w profilach w mediach społecznościowych,
- wpisy w katalogach branżowych i serwisach z opiniami,
- stopki mailowe pracowników,
- kody QR na ulotkach, wizytówkach i szyldach – jeśli prowadzą do konkretnej podstrony, ta podstrona musi nadal działać lub przekierowywać,
- linki w przypomnieniach wysyłanych przez system rezerwacji.
Dzień przełączenia i kolejne tygodnie
Po uruchomieniu nowej wersji przejdź przez krótką kontrolę:
- Wyślij testową wiadomość z każdego formularza i sprawdź, czy dotarła.
- Kliknij numer telefonu na telefonie komórkowym.
- Sprawdź kilka starych adresów z tabeli przekierowań.
- Upewnij się, że strona nie blokuje robotów wyszukiwarek – wersje testowe często mają taką blokadę, którą trzeba zdjąć.
- Wyślij nową mapę witryny w Google Search Console.
- Jeśli zmieniła się domena, skorzystaj w Search Console z narzędzia do zmiany adresu.
- Sprawdź, czy działają statystyki i baner cookies.
W kolejnych tygodniach zaglądaj do Search Console i obserwuj, czy pojawiają się błędy 404. Google uprzedza, że po przeniesieniu mogą wystąpić przejściowe wahania pozycji, a w przypadku małej lub średniej witryny cały proces trwa zwykle kilka tygodni. Spokojna obserwacja i poprawianie pojedynczych braków daje lepsze efekty niż nerwowe zmiany w całej stronie.
Częste pytania
Czy po przeniesieniu strony spadnę w wynikach Google?
Krótkotrwałe wahania pozycji są normalne, a Google podaje, że przeniesienie małej lub średniej witryny trwa zwykle kilka tygodni. Dobrze przygotowane przekierowania pomagają przenieść sygnały ze starych adresów na nowe.
Jak długo trzymać przekierowania ze starych adresów?
Google zaleca utrzymywać je możliwie długo, zwykle co najmniej rok. W małej firmie najprościej nie usuwać ich wcale, bo ich utrzymanie zwykle nie wymaga żadnej pracy.
Czy muszę zmieniać domenę przy nowej stronie?
Nie. Zmiana wyglądu i systemu strony nie wymaga nowej domeny, a pozostanie przy dotychczasowej upraszcza całą migrację.



